Wojna i miłość jako motywy w "Panu Wołodyjowskim"



Wojna i miłość – główne motywy tematyczne Fabuła Pana Wołodyjowskiego, podobnie jak dwu pierwszych części Trylogii, umiejscowiona jest głównie na wschodnich kresach Rzeczypospolitej w „czasach wojennych”, w środowisku szlachecko-żołnierskim. Bohaterowie intrygi miłosnej, są jednocześnie uczestnikami wojennych przygód. Głównymi reprezentantami środowiska żołniersko-szlacheckiego w powieści są Wołodyjowski i Zagłoba. Bohaterowie ci przeszli z Ogniem i mieczem i Potopu, aby powiązać akcję. Jednocześnie pisarz wskazywał na ciągłość zawodowej służby żołnierskiej. W siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej dla ogółu oficerów służba w kompucie koronnym była zawodem w zupełnie nowoczesnym sensie tego słowa. [...] Szlacheccy dowódcy oddziałów służyli często w kompucie dziesiątkami lat, wyrywała ich stąd najczęściej śmierć, o wiele rzadziej awans społeczny [...].13 Nie ulega wątpliwości, że Wołodyjowski, realizując żołnierski los, duchowo bardzo mocno związany jest z tą służbą. W pełni uświadamia mu to Sobieski, ówczesny autorytet w środowisku żołnierskim, podczas rozmowy odbytej po opuszczeniu przez pana Michała murów klasztornych. Hetman powiada mu wówczas: Harowałeś ty, żołnierzyku, przez całe życie, haruj jeszcze. A jeśli przyjdzie ci kiedy do głowy, żeć zapomniano, nie nagrodzono, spocząć nie dano, żeś wysłużył nie smarowane grzanki, ale suchy chleb, nie starostwa, a1e rany, nie spoczynek, ale mękę, to jeno zęby ściśnij i powiedz: „Tobie ojczyzno!” Innej pociechy ci nie dam, bo nie mam, jeno chociażem nie ksiądz, przecie ci mogę dać zapewnienie, że tak służąc, dalej zajedziesz na wytartej kulbace niźli inni w poszóstnych karetach i że będą takie bramy, które się przed tobą otworzą, a przed nimi zamkną (s.66).14 Wołodyjowski jest przedstawicielem karnego komputu wojska zawodowego, zaś jego przyjaciel i współtowarzysz, Zagłoba, reprezentantem pospolitego ruszenia. W XVII-wiecznej Rzeczypospolitej było ono doniosłym czynnikiem obrony. Jednak nie zawsze można było przewidzieć jego zachowanie. Pospolite ruszenie zdobywało się na bohaterskie zrywy, ale czasem popadało w panikę. Skupienie uwagi na Wołodyjowskim służyło zamysłowi autorskiemu, by w zawodowym żołnierzu widzieć podstawę wojennych sukcesów hetmana Sobieskiego. Jan Sobieski jest głównym bohaterem historycznym Pana Wołodyjowskiego. Postać ta tylko pozornie pozostaje w tle wydarzeń. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zza kulis pełni funkcję kierowniczą. W planie powieściowych przedstawień Sobieski pojawia się tylko kilka razy. Zawsze jednak w momentach decydujących dla rozwoju akcji, tj. w chwili powrotu Wołodyjowskiego z klasztoru do wojska, podczas odmowy poparcia planów Azji (w rozmowie z Boguszem), w chwili pogrzebu Wołodyjowskiego oraz pod Chocimiem. Faktyczna obecność wielkiego wojownika i polityka zaznacza się w Panu Wołodyjowskim stale i wszędzie, wywiera decydujący wpływ na losy fikcyjnych bohaterów. To z jego woli dochodzi do pogmatwania wątku romansowego, zakończonego szczęśliwymi związkami małżeńskimi. Również późniejsze wydarzenia są konsekwencją decyzji hetmana Sobieskiego (pan Michał organizuje stanicę i sprawuje komendę w Chreptiowie, pomaga pani Boskiej, wspiera obronę Kamieńca, a Nowowiejski podejmuje wyprawę w głąb ziem sułtańskich). W historii walk z Turcją Sobieski odgrywa pierwszoplanową rolę. Sienkiewicz jest tu zgodny z prawdą dziejową. Charakterystyczne jednak, że wszystko, co czyni bohater, jest wyłącznie słuszne, mądre i wynika z pobudek patriotycznych. Łatwo zauważyć, że jest on ustylizowany na obrońcę kraju i wyraziciela zbiorowych pragnień szlachty. Idealizacja i heroizacja tej postaci jest kolejną próbą (po Jeremim Wiśniowieckim i Janie Kazimierzu) stworzenia wzorca wodza-obrońcy narodowej sprawy. Ów wódz w chwilach ciężkich dla ojczyzny stawiał na takich, jak Wołodyjowski, którzy woleli zginąć pod gruzami, niż poddać się wrogowi. Hetman Sobieski w wydarzeniach wojennych uczestniczy bezpośrednio jedynie w epilogu. Sceny batalistyczne angażują postaci fikcyjne, w tym głównie Wołodyjowskiego. Wojna stanowi zasadniczą „przygodę” w życiu bohaterów, jest ośrodkiem kompozycyjnym utworu. Przygotowania i pochody wojenne, potyczki, bitwy i oblężenie określają przebieg indywidualnego i zbiorowego losu żołnierzy, organizują fabułę powieściową. W konstrukcji obrazów bitewnych widać zarówno zbiorowy jak i indywidualny wysiłek walczących. Barwę wojennych zmagań dopełniają liczne opisy pojedynków, pościgu, ucieczek. Zmaganiom żołnierzy towarzyszy częste doświadczanie śmierci. Sienkiewicz nie cofał się przed ukazywaniem jej dramatyzmu a nawet makabryczności. Obrazy mordów i rzezi niejednokrotnie pełne są drastycznych szczegółów odtwarzających przedśmiertną mękę. Opisom śmierci zbiorowej towarzyszą pełne okrucieństwa sceny śmierci indywidualnych. W Panu Wołodyjowskim ta szczególnie okrutna dotyczy nie tylko zdrajcy i zbrodniarza, Azji Tuhaj-bejowicza, ale i osoby przypadkowo uwikłanej w konflikt – pana Nowowiejskiego. Szczególne znaczenie ma jednak w Panu Wołodyjowskim śmierć tytułowej postaci. Scena ta została przez pisarza wyraziście skomponowana i poddana zabiegom stylizacyjnym. Zamyka ją apoteoza bohatera zawarta w kazaniu księdza Kamińskiego. Pod gruzami twierdzy ginie obrońca ojczyzny: Tak zginął Wołodyjowski, Hektor Kamieniecki, pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej. Przemawiający nad trumną żołnierza ks. Kamiński swoje kazanie poprzedza werblem, a później przechodzi do mowy-apostrofy, skierowanej bezpośrednio do zmarłego. Ekspresję wypowiedzi wzmacnia eksklamacyjny tok zdań, retoryka pytań i wykrzyknień: Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! a ty się nie zrywasz? szabli nie chwytasz? na koń nie siadasz? Co się stało z tobą, żołnierzu? zaliś swej dawnej przepomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i trwodze zostawiasz? (s. 494) Druga część kazania przybiera formę modlitwy. Pojawia się w niej nie tylko wizja możliwych klęsk, ale również błaganie o obrońcę: Ojcze dobrotliwy! nie opuszczaj nas! okaż miłosierdzie Twoje! ześlij nam obrońcę, ześlij sprośnego Mahometa pogromcę, niech tu przyjdzie, niech stanie między nami, niech podniesie upadłe serca nasze, ześlij go, Panie!... (s. 494-495). Wezwanie kaznodziei znajduje krzepiące spełnienie. Oto bowiem w kolegiacie pojawia się sam Sobieski z twarzą rzymskiego cezara. W Epilogu wystąpi jako mściciel i obrońca ojczyzny. W kompozycji Pana Wołodyjowskiego, podobnie jak to miało miejsce w dwu poprzednich częściach Trylogii, „Mars” łączy się z „Wenerą”, motywy wojennej przygody wiążą się z intrygą miłosną. Miłość podlega znacznej idealizacji, obrazy zmysłowej erotyki są starannie ukryte. Partnerkami bohaterów są w powieści szlachcianki również prezentujące w wysokim stopniu skonwencjonalizowane, choć inne, typy osobowościowe. Obie są niezwykle urodziwe, szlachetne i wierne panieńskim zasadom. Krzysia jest marzycielska, bezradna wobec otaczającej rzeczywistości. Sprawia wrażenie egzotycznego kwiatu, który zniszczyć może lada niepowodzenie. Całkowitym jej przeciwieństwem jest „hajduczek”, późniejsza pani pułkownikowa, uwielbiana nie tylko przez męża, ale także i pana Zagłobę oraz mężowskich podkomendnych. Pisarz wyposażył ją w inne dominanty charakterologiczne. Basia jest nie tylko typem dziewczyny o sympatycznych chłopięcych cechach, ale i kobietą czynu. Ta największa z kobiecych kreacyj Sienkiewiczowskich – pisze o Basi Julian Krzyżanowski – przeosobliwa „chłopczyca” [...] łączy właściwości dziecka, umiejącego „pozbadnąć” otoczenie, z temperamentem swawolnego chochlika i energią człowieka czynu, który w każdej sytuacji radę dać sobie potrafi, dzięki temu, że znakomicie orientuje się w świecie, który ją otacza, a na który spogląda z wrodzonym humorem pozwalającym jej trzeźwo oceniać ludzi i ich sprawy.15 To właśnie Basia, obok Zagłoby, odgrywa wiodącą rolę w prowadzeniu intrygi miłosnej. Ona ostatecznie rozstrzyga o losach całej czwórki zakochanych. Najpierw uświadamia Krzysi jej stosunek do Ketlinga, później otwiera Wołodyjowskiemu oczy na ich miłość i kończy dramat miłosnych niepowodzeń pana Michała oświadczając zdecydowanie wszystkim: Myślicie, że pan Michał sam zostanie na świecie?! Otóż nie, bo ja się za niego machnę, bo go kocham i sama mu to powiedziałam.16 Pierwsza część powieści, obejmująca warszawskie dzieje czwórki bohaterów, wprowadza psychologię miłości. O ile w Ogniem i mieczem czy Potopie młodzi kochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, o tyle w Panu Wołodyjowskim Sienkiewicz podejmuje próbę analizy rozwoju uczuć, przedstawiając ich różne warianty. Główny bohater, Wołodyjowski, po śmierci Anusi, przeżywa szok. Skłaniając się bardziej ku Krzysi zmaga się z sobą, nie jest pewny swego stanu psychicznego, ostatecznie znajduje szczęście, którego istotę ujmuje w nieporadnie wyrażonym zdaniu: Bóg cud uczynił, i to jest moja pociecha, moje kochanie, mój skarb największy!. Basia okaże się idealną towarzyszką jego życia. Pełna meandrów i niespodzianek jest również miłość Krzysi Drohojowskiej. Jej charakterystyka zewnętrzna, sytuacja psychologiczna i wyobrażenia o miłości są zapowiedzią gotowości do wielkiego uczucia: Jadąc do Warszawy, w której nigdy przedtem nie była, wyobrażała sobie, że będzie wcale inaczej [...]. Ileż tam będzie zabaw, gwaru, popisów, a wśród tego wiru, wśród tłumów rycerstwa, zjawi się jakowyś „on” nieznany, jakowyś rycerz taki, jakich tylko w snach dziewczyny widują; ten dopiero afektem zapłonie, pod oknami z cytrą będzie stawał, kawalkady wyprawiał, długo musi kochać i wzdychać, długo wstęgę kochanej na zbroi nosić, nim po licznych cierpieniach i przezwyciężonych przeszkodach do nóg upadnie i miłość wzajemną uzyska (s. 94). Jakże odległy od tych wyobrażeń jest pan Michał, mimo to Krzysia, mająca w sobie ogromną „gotowość do kochania”, niebacznie czyni mu obietnice. Robi to w dobrej wierze nieświadoma istoty prawdziwie wielkich uczuć. Nieoczekiwanie pojawia się młodzieniec z marzeń, spolszczony Szkot, Ketling. Jego poglądy na miłość powielają literackie wzorce przeżywania tego uczucia. Słychać w nich echo barokowej erotyki Andrzej a Morsztyna: Kochanie to niedola ciężka, bo przez nie człek wolny niewolnikiem się staje. Równie jak ptak, z łuku ustrzelon, spada pod nogi myśliwca, tak i człek miłością porażon, nie ma już mocy odlecieć od nóg kochanych... Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swoim kochaniem nie widzi... [...] Kochanie to choroba, gdyż w nim, jako w chorobie, twarz bieleje, oczy wpadają, ręce się trzęsą i palce chudną, a człowiek o śmierci rozmyśla albo jak w obłąkaniu ze zjeżoną głową chodzi, z miesiącem gada, rad mile imię na piasku pisze, a gdy mu je wiatr zwieje, tedy powiada „nieszczęście!”... i ślochać gotów... (s. 100-101). Ketling skwapliwie podpisuje się również pod słynnym stwierdzeniem sonetu Mikołaja Sępa Szarzyńskiego O nietrwałej miłości rzeczy świata tego, kiedy mówi: A jednak [...] jeśli miłować ciężko, to nie miłować ciężej jeszcze, bo kogóż bez kochania nasyci rozkosz, sława bogactwa, wonności lub klejnoty? Kto kochanej nie powie: „Wolę cię niźli królestwo niźli sceptr, niźli zdrowie, niźli długi wiek?...” A ponieważ każdy chętnie oddałby życie za kochanie, tedy kochanie więcej jest warte od życia [...] (s. 101 ). Najwyższą wartością dla młodego Szkota jest miłość do kobiety. Od początku pozuje na nieszczęśliwego kochanka. Okazuje się jednak, że w przyjętej konwencji powieściowej nie mieści się miłosny dramat. Dlatego Ketling wchodzi w rolę szczęśliwego męża. Do końca jednak nie wyzbywa się koturnowego uwielbienia dla żony. Jego miłość od pierwszego wejrzenia jest ostateczna, „do grobowej deski”. Uczucie Basi, równie głębokie i gwałtowne, rozwija się nieco inaczej. To Basia zdobywa serce pana Michała i chociaż przeszkodą jest osoba Krzysi, nie żywi do niej nieprzyjaznych uczuć. Jest na to za szlachetna. Potrafi wykorzystać okazję, kiedy Wołodyjowski dostaje „kosza”. Szczerze mu przy tym współczuje. Historie miłosne w dworku na Mokotowie chroni przed zbanalizowaniem promieniujący z narracji ciepły humor.

Wojna i miłość jako motywy w "Panu Wołodyjowskim"

Materiały

Schemat budowy tragedii 12) Tragedia. Schemat budowy tragedii: prologos - prodos - wejście chóru (pieśń); exodos - wyjście chóru (pieśń); episodion - wypowiedzi aktorów (monolog, dialog); stasimony - pieśni chóru - komentarz; kommos - (fament) - episodion konflikt tragiczny - istnienie dwóch równorzędnych racji (przeciwstawnych); ironia tragiczna - „ni...

Romantyzm w muzyce - Europa II. Romantyzm w muzyce. - Ludwig van Beethoven - niemiecki kompozytor, autor koncertów na instrumenty solowe z towarzyszeniem orkiestry, uwertur, poematów symfonicznych, pieśni, a przede wszystkim dziewięciu monumentalnych symfonii - Karol Maria Weber - twórca romantycznej opery, autor \"Wolnego strzelca\", w której wystąpiły fantastyczne ...

"Ferdydurke" - dworek w Bolimowie Dworek w Bolimowie sztuczność w wyrażaniu gościnności, ich zachowania konwencjonalne rozmowa ma charakter czysto grzecznościowy, ujawnia się konwenans i pozór rozrośnięty obyczaj, coś w rodzaju muru między gospodarzami i gośćmi „towarzyska uprzejmość\" - pryncypialność, zwracanie się tylko bezpośrednio do swych poddanych w sprawie...

Oblicze szlachty XVI wieku OBLICZE SZLACHTY XVI WIEKU “O POPRAWIE RZECZY POSPOLITEJ” FRYCZ-MODRZEWSKI KSIĘGA I [o obyczajach] Jest to traktat o uczciwości i rozumie, który ma wspomagać działanie każdego człowieka. Mówi też o sprawiedliwości; wszyscy są równi. Za najwyższą cnotę uznaje on rozum (humanista). Zlikwidowanie żebractwa przez przytułki. ...

Motyw ucieczki w literaturze Ucieczka Ucieczka - Uciekanie skądś i przed czymś, nagłe opuszczenie jakiegoś miejsca, wydostanie się, schronienie gdzieś. W innym sensie może być rozu¬miana jako ucieczka przed samym sobą czy rzeczywistością. Biblia (ST) - 1) Lot, ostrzeżony przez wysłanników Boga, ucieka z płonącej Sodomy wraz z żoną i córkami. Został ocalony jako jedyn...

Mechanizmy jakie wywołują stres a) w wyjaśnianiu wpływu stresu na czynności zwraca się uwagę na mechanizm aktywacji, obserwowane warunkach stresowych podwyższenie się poziomu ogólnego pobudzenia prowadzi do wzrostu czujności, zwiększenia się szybkości i energii działań. Zgodnie z hipotezą Hebb’a dzieje się tak dlatego, że wzrost wyładowań biegnących z niespecyficznego uk...

Społeczności lokalne - definicja, cechy, funkcje społeczności lokalne – cechy społeczności lokalnych: - wyodrębnione terytorium zamieszkałe przez określoną liczbę osób – np. może być to kamienica lub miasto, trudno jest ustalić górną granice, ale określa się ją przez możliwość nawiązywania bezpośrednich kontaktów międzyludzkich - interakcje społeczne, wynikające z bliskości ...

Esej na temat prawdziwych i fałszywych źródeł szczęścia Prawdziwe i złudne źródła szczęścia. Rozpoczynając rozważania na temat źródeł szczęścia, należy się zastanowić, czym dokładnie ono jest. O ile istnieje niezliczona ilość teorii o przyczynach szczęścia, znacznie się od siebie różniących, o tyle w dziedzinie postaci prawdziwego szczęścia większość filozofów jest ze sobą zgodna. Moje zdanie na...