Przebieg zdarzeń "Powrotu posła"



Przebieg zdarzeń w utworze Komedia Powrót posła dotarła do rąk czytelników – jak wspomi¬naliśmy – zaraz po napisaniu, w listopadzie 1790 roku. Od czasu pier¬wodruku ukazało się wiele wydań, wśród których trzeba wymienić krytyczne opracowanie tekstu z wstępem Zdzisława Skwarczyńskiego opublikowane w serii Biblioteka Narodowa (S. I, nr 4). Utwór poprzedza list dedykacyjny Do Jaśnie Wielmożnego Imci Pana Stanisława Nałęcz Małachowskiego Marszałka Sejmowego i Konfederacji Kor. Referendarza Koronnego.7 Stanisław Małachowski obrany marszałkiem sejmu cieszył się opinią wysokiego autorytetu politycznego i moralnego, bezkompromisowego patrioty. J. U. Niemcewicz wyjaśnia w liście cel, jaki mu przyświecał, kiedy przy¬stępował do pisania Powrotu posła: „Wpajać w umysły prawidła zdrowe i uczciwe, zachęcać do cnót publicznych i domowych” (s. 3). Dalej następują wyrazy szacunku i hołdu składane „temu, który cnotą i stałością swoją publicznego i prywatnego życia stał się przykładem” (s. 3) i życzenia sił do pracy na rzecz ojczyzny. Zanim czytelnik przystąpi do lektury komedii napotka dwa krótkie wstępy adresowane właśnie do niego. W pierwszym (Do Czytelnika) autor tłumaczy, dlaczego sprawy narodowe przedstawił w takiej, a nie innej formie. Wady ludzkie w całej swojej wystawione śmieszności, prędzej niejednego poprawiły, niż czytanie zgłębiających tychże wad filozoficznych traktatów [...] W kraju wolnym, gdzie każdy obywatel składa cząstkę powszechnego rządu, nie tylko prywatnego życia oby¬czaje, ale zdrożne względem całości krajowej opinie prostować należy. [...] Pracując około dzieła tego nie miałem na widoku osób, ale wady, przesądy i zdrożne obyczaje [...]. (s. 5). Drugim spośród wymienionych tekstów jest Przedmowa do drugiej edycji, w której autor daje wyraz radości z powodu życzliwego przyjęcia sztuki przez publiczność i wyjaśnia, że nie miał czasu poprawić tekstu do ponownego druku (s. 6). Akcję Powrotu posła tworzą dialogi kilku postaci: Podkomorzego i Starosty oraz ich żon, trojga młodych: Walerego, Teresy i Szarmanc¬kiego, dwojga służących: Agatki i Jakuba oraz Kozaka – sługi Szarmanckiego. Toczy się ona w II połowie XVII wieku na wsi u Podkomorzego podczas przerwy w obradach sejmowych. Akt I. Lokaj Jakub i pokojowa Agatka nakrywają do stołu i rozma¬wiają o innych bohaterach dramatu. Ta wstępna prezentacja osób wiąże się z ich pobieżną, ale jednoznaczną charakterystyką. Starosta Gadulski to człowiek kłótliwy, uparty, prawdziwy gaduła: Gęba się nie zamknęła przez całą wieczerzę, Powywracał butelki, szklanki i talerze, Na ostatek, chociaż mu nikt nie odpowiadał, On jednak, zaperzony, jak gadał, tak gadał. (w. 11-14). Równie surową, choć inną, ocenę wystawia Agatka Starościnie, zawsze narzekającej na liczne dolegliwości i w każdej sytuacji nie¬szczęśliwej. Trzeźwe, obiektywne spojrzenie Agatki pozwala czytel¬nikowi wyrobić sobie pogląd na maniery i zachowanie Szarmanckie¬go, sowizdrzała co to wierci się i kręci. Pokojówka przywołuje grotes¬kowy obraz zalecającego się do niej bawidamka, któremu przypad¬kiem wyrwała warkocz przyprawiony. Ten filut i strojniś stara się o rękę Teresy, córki Starosty z pierwszego małżeństwa, osoby po¬ważnej, choć młodej, zupełnie innej w stylu bycia niż jej ojciec oraz adorator. Agatka i Jakub reprezentują zdrowy rozsądek i mają swoje zdanie o tych wysoko urodzonych dziwakach, którzy marnują życie na bzdury, zabawy i jałowe spory. Oboje od dłuższego czasu się kochają i wyznają sobie miłość. W kolejnej scenie, podczas śniadania, Starosta i Podkomorzy dys¬kutują o sytuacji politycznej w kraju. Starosta Gadulski uważa, że Polska nie powinna łączyć się sojuszem z sąsiadami, chwali liberum veto, broni starego porządku i jest zdeklarowanym przeciwnikiem reform – w związku z tym krytykuje rząd i sejm. Wywód Starosty obnaża jego zatwardziałość, konserwatyzm, brak orientacji w spra¬wach międzynarodowych. Cała ta długa wojna na tym się zakończy, Ze król pruski z cesarzem najściślej się złączy, Anglia z Francją obronne uderzy przymierze, Moskwa Krym cały odda, a Chiny zabierze; [...] (w. 111-114). Polska nigdy się z nikim łączyć nie powinna; Niech cicho siedzi, ale niech nie będzie czynna. (w. 121-122). Podkomorzy otrzymuje list Walerego (który przebywa w stolicy jako poseł na sejm) zapowiadający jego powrót do domu. Tymczasem Starosta wspomina dawne, dobre czasy saskie, kiedy Człek jadł, pił, nic nie robił i suto w kieszeni. (w. 147). Z rozrzewnieniem i łzami wspomina wolności źrzenicę – liberum veto. Zupełnie odmienne poglądy reprezentuje Podkomorzy: Wskrzeszają mądrą wolność, skracają swywole. Ten to nieszczęsny nierząd, to sejmów zrywanie Kraj zgubiło, ściągnęło obce panowanie, Te zaborów, te srogich klęsk naszych przyczyną. I my sami byliśmy nieszczęść naszych winą! Gnijąc w zbytkach, lenistwie i biesiad zwyczaju Myśleliśmy o sobie, a nigdy o kraju; [...] (w. 160-166). Podkomorzy chwali króla i reformatorski sejm. Wymiana zdań do¬wodzi, że rozmówcy stoją na całkowicie odmiennych stanowiskach. Kiedy Staroście zaczyna brakować argumentów, ucieka się do po¬gróżki, że wobec takiej różnicy opinii Walery jego córki pewnie mieć nie będzie. Lokaj przynosi bilecik od Starościny, który Podkomorzyna głośno odczytuje. Jest on napisany łamaną polszczyzną, świadczącą o za¬niedbaniu ojczystego języka na rzecz modnej francuszczyzny – np. głowa źle mi robiła – kalka językowa z francuskiego (list wyróżnia się w całym utworze tym, że został napisany prozą). Oburzenie Podkomorzego na złe wychowanie panien i hołdowanie obcym wzo¬rom napotyka delikatny protest żony, która stara się go przekonać, że nie wszystkie kobiety są podobne do Starościny. Na zdziwienie Podkomorzego, że Starosta wybrał sobie taką żonę, ten odpowiada, że o wyborze zdecydowały racje majątkowe. Kolejnej konfrontacji postaw służy dialog pomiędzy Teresą a Szar¬manckim. On liczy na to, że zdobędzie jej serce (razem z posagiem), ona kocha Walerego i cieszy się na myśl, że zaraz się pojawi w domu. Starościna uważa, że Szarmancki to idealny kandydat na męża Teresy (jest wzorem poetycznego kochanka, modny, towarzyski, usłużny wobec kobiet) i jest przekonana, że nie zażąda posagu. Przybycie Walerego, czułe powitanie z rodzicami, pochwały dla jego poselskiej służby ojczyźnie irytują Starostę. Okazuje się, że nie tylko Walery, ale także jego bracia pracują na rzecz pomnażania naro¬dowej chwały. Podkomorzy mówi: Młodszego za towarzysz do znaku oddałem,8 Uczy się służby; właśnie ściągnęła brygada; A śrzedni zaś w cywilnej komisji zasiada. Tęskno mi bez nich, ale w tym chlubę znajduję, Że każdy syn mój służy, żaden nie próżnuje (w. 560-564). Akt II rozpoczyna się powitaniem, wymianą uprzejmości i wyznań między Teresą i Walerym. Teresa wyjawia ukochanemu, że ojciec i macocha chcą wydać ją za mąż za trzpiota i fircyka. Szarmancki ¬rywal Walerego – opowiada mu o swoich zagranicznych wojażach, opisując tylko zabawy i rozrywki Anglików i Francuzów. Kolejny raz ujawnia się niechętny stosunek modnego kawalera do pracy i służby ojczyźnie, a przy tym wielkie staranie o szczegóły osobistej gardero¬by. Chcesz, bym był posłem na sejm, co dziś następuje? Bardziej się jeszcze znudził, jak tu Waćpanowie? A, dobrodzieju! Wolę nade wszystko zdrowie. Lata przeszłego, gdyście na sesjach siedzieli, Gdyście się przez dzień cały męczyli, krzyczeli, Ja, z pudrem i z pomadą włos sczesawszy wonną, Wsiadłem w mą karyjolkę albo li też konno, Obleciałem Mokotów, Wolę, Królikarnię, Łazienki i Powązki, czasem Bażantarnię; Wieczorem przebrawszy się przy powiewnym chłodzie, Łajałem wraz z drugimi sejm w Saskim Ogrodzie; [...]. (w. 176-186). Rozmowa o planowanym ożenku daje Szarmanckiemu okazję do przechwałek o jego wielkim powodzeniu u kobiet. Na dowód poka¬zuje portrety swoich kochanek i bez żenady informuje zbulwersowa¬nego tym faktem Walerego, kim były owe damy. Znalazł się tu także portret starościanki Teresy. Zaskoczony Walery żąda wyjaśnień, zaś Szarmancki z tupetem utrzymuje, że panna należy do grona jego wiel¬bicielek. Burzliwą wymianę zdań przerywa wejście Starościny. Szarmancki stara się przypodobać macosze Teresy i czyta jej łzawą Elegię na śmierć Szambelana, do którego – jak sama wyznaje – wzdy¬chała, wspominając jego stroje i fryzury. Starościna zapewnia Szarmanckiego o tym, że Teresa będzie jego żoną. Podstarzała jej¬mość zapomina się i wykrzykuje głośno poetyckie strof, co sprowadza jej męża. Kiedy wyraża on swoje niezadowolenie, słyszy słowa: Kiedy się nie podobam, to się rozwieść można. (w. 447). W skąpym sercu męża budzi się refleksja: Tam do kata! Gdyby iść chciała do rozwodu, Utraciłbym połowę rocznego dochodu. To nie żart, żonę taką trzeba menażować. Do Starościny, śmiejąc się i biorąc ją za rękę Nie, robaczku, ja tylko chciałem tak żartować, To się ciebie nie tyczy, bądź uspokojoną. Ach, drugiej takiej żony nie znalazłbym pono! Nie rozdzielam się nigdy [...] (w. 448-454). Dalej toczy się rozmowy o zamążpójściu Teresy. Starosta gotów jest oddać ją Szarmanckiemu, skoro – jak zapewnia Starościna – nie będzie żądał posagu. Sknerstwo Gadulskiego jest tym bardziej ża¬łosne, że mając duży majątek, nie zamierza go ani trochę uszczuplić na rzecz jedynej córki. Starościna żyje w świecie ckliwych romansów, nie myśli o realiach życia. Stara się skłonić męża, żeby odebrał Żydom dzierżawę kar¬czmy i młyna, bo chce tam urządzić wodospad wśród zieleni. Po¬nieważ jest to sprzeczne z rachunkiem ekonomicznym (karczma przy¬nosi dochody) Starosta odmawia, a ona – zwyczajem wrażliwych dam – mdleje. Próba szantażu przynosi oczekiwany skutek – obietnicę: Jutro Żyda wypędzę i kaskadę zrobię! (w. 531). W akcie III Agatka wyjaśnia, że Szarmancki sam zamówił sobie portret Teresy. Młodzi zakochani, Teresa i Walery, wyznają sobie mi¬łość i smucą się z powodu decyzji Starosty a oddaniu ręki córki wypo¬madowanemu trzpiotowi. Podkomorzy i jego żona proszą Starostę, żeby nie wydawał córki za mąż wbrew jej woli lub chociaż odroczył czas zaślubin. Surowy ojciec jest nieprzejednany do czasu, kiedy do¬wiaduje się o roszczeniach Szarmanckiego: Chciałbym otwarcie wiedzieć na piśmie, nie słowy, Jak wielki będzie posag i czyli gotowy? (w. 249-250). Zmiana decyzji o przyszłości córki następuje w jednej chwili. Jed¬nak Starosta zaleca Teresie zaczekać na bogatszego niż Walery adora¬tora, ale w końcu, kiedy nowy kandydat na męża zrzeka się posagu, oddaje mu rękę córki. W nastroju ogólnej radości ujawnia się druga para zakochanych – Agatka i Jakub. Podkomorzy udziela im bło¬gosławieństwa i zapowiada, ku zgorszeniu Starosty, uwolnienie chłopów od poddaństwa. Cały utwór zamyka kwestia Podkomorzego: Te tak chlubne dla syna mego zjednoczenie Najczulsze serca mego dopełnia życzenie; W nim wszyscy znajdziem szczęścia naszego przyczyny Bodajbyśmy, wraz dzieląc pomyślne godziny Między słodkim staraniem krewnym i domowi, I tym, co się należy własnemu krajowi, Cnotliwie wszyscy w zgodzie i jedności żyli I na szczęście ojczyzny i dzieci patrzyli! (w. 403-410). To znamienne dla wymowy utworu stwierdzenie wskazuje na zwią¬zek szczęścia osobistego i rodzinnego z powodzeniem ojczyzny: Tak je rozumiał Podkomorzy i inne postaci podzielające jego poglądy.

Przebieg zdarzeń "Powrotu posła"

Materiały

Uprzedzenia - z definicji psychologicznej Uprzedzenia są zjawiskiem szeroko rozpowszechnionym, obecnym we wszystkich społeczeństwach świata. psychologowie społeczni definiują uprzedzenia jako Biocjonalny komponent postaw, a mówiąc dokładnie, ja-0 negatywną albo wrogą postawę wobec ludzi wyodrębnionych wyłącznie na podstawie grupowej przynależności. Stereotypy, poznawcze komponenty post...

Klasyczna teoria organizacji - zarządzanie Henri Fayol- klasyczna teoria organizacji określenia zasad i umiejętności leżących u podłoża skutecznego zarządzania, twierdził, że umiejętności kierowania można się nauczyć, jeżeli się pozna zasady leżące u jej podstaw. Max Weber- biurokracja –działania i cele są racjonalnie obmyślane i w której wyraźnie określono podział pracy. 14 zasa...

Elementy romantyczne i klacystyczne w "Odzie do młodości" Elementy romantyczne: apoteza młodości, jawna wyraźny bunt wyższość uczuć, spontaniczne reakcje, emocje obecność dwóch światów, przeplatanie się ich najwyższe wartości: swoboda, wolność, nieskrępowanie przezwyciężenie norm racjonalnych, empirystycznych skreślenia, epitety, które nie miały miejsca w klasycyzmi...

Prawdy wynikające z biblijnego opisu stworzenia świata Stworzenia świata jest w Biblii opisane bardzo dokładnie i można z niego wywnioskować bardzo wiele prawd o naszym świecie: 1 na początku była pustka i bezład 2 wszechmogący Bóg istnieje od zawsze i to On stworzył świat w siedem dni 3 człowiek został stworzony na końcu, ale jest najważniejszy - podporządkowana mu zosta...

Źródła informacji do analiz ŹRÓDŁA INFORMACJI DO ANALIZ Ze względu na źródło pozyskania: - wewnętrzne, generowane w ramach własnej organizacji, określające potencjał, warunki i reguły funkcjonowania przedsiębiorstwa; - zewnętrzne, pochodzące z otoczenia przedsiębiorstwa, informujące o środowiskowych warunkach działania przedsiębiorstw, stwarzające przesłanki do podejmo...

Historia wojny trojańskiej wg. "Mitologii" Historia wojny trojańskiej wg \"Mitologii\" J. Parandowskiego. Wesele Tetydy i Peleusa. przybycie niepożądanego gościa - Eris, kłótnia bogiń o jabłko, przyznanie jabłka Afrodycie. Igrzyska w Troi. zwycięstwo Parysa, powrót Parysa do rodziny królewskiej. Porwanie Heleny. Postanowienie wojny. odprawa posłów greckich, Ifigenia urat...

Zagadnienia dotyczące pozytywizmu Pozytywizm rozwinął gatunki epickie, ponieważ to one właśnie najbardziej nadawały się do wyrażania idei i myśli dominujących w tej epoce. Zadaniem literatury pozytywistycznej było badanie rzeczywistości, odzwierciedlanie jej, przekazywanie wzorców ideowych i osobowych. Zadaniem pisarza była służba idei, społeczeństwu, a zarazem przewodzenie inny...

Zenon z Kition - stoicyzm Stoicyzm Szkołę stoicką założył w Atenach ok. 300 r. p.n.e. Zenon z Kition, a rozwinął, ujął w system i ugruntował Chrysyp z Soloi. Dzieli filozofię na trzy części: logikę, fizykę i etykę. - według filozofów tego nurtu człowiek, aby osiągnąć szczęście musi zachować równowagę duchową, powagę, spokój i trzeźwość umysłu. Rządzić człowiekiem powin...