Ludowość w II cz. "Dziadów"



Ludowość II części Dziadów Pochodzenie obrzędu ku czci zmarłych Rozwinięty w II części Dziadów obraz ludowego obrzędu praktykowanego w Dzień Zaduszny jest także wpisany w pozostałe części dramatu. Mickiewicz wielokrotnie wypowiadał się na temat ludowej proweniencji wielu motywów wyzyskiwanych twórczo przez romantyków. Czerpanie ze skarbnicy wierzeń i zwyczajów ludowych stało się powszechnym zwyczajem poetów niedługo po publikacji tomu Ballady i romanse A. Mickiewicza. Ta data (1822 r.) – przyjmowana umownie jako początek nowej epoki – stanowiła zwrot do tego, czym żyje lud. Wyrażało się to w podejmowaniu tematów legend i podań, wprowadzaniu bohaterów ze świata pozaziemskiego oraz w ocenie prezentowanych zdarzeń i czynów w kategoriach moralności ludowej. II część Dziadów przypomina i rozwija literacko obrzęd ku czci zmarłych, który przechował się w religijnych praktykach ludu na Litwie. Ze względu na pogańskie pochodzenie dziadów duchowieństwo prawosławne odrzucało je i zakazywało wiernym uczestnictwa w tym obrządku, o czym można wnioskować z rozmowy Pustelnika z Księdzem w części IV i wprowadzenia poprzedzającego tekst II części. Sam Mickiewicz wielokrotnie wypowiadał się na temat ludowości przy pomocy zaklęć, formułek magicznych zdolnych sprowadzić je i poezji romantycznej i wyjaśniał funkcje postaci fantastycznych oraz zjaw i duchów, które raczej są tu grupą oddzielną, wyodrębnioną na podstawie wiary w ich realne istnienie. We wstępie do II części Mickiewicz wyjaśnia pochodzenie i charakter obrzędu. Jest to nazwisko uroczystości obchodzonej dotąd między pospólstwem w wielu powiatach Litwy, Prus i Kurlandii, na pamiątkę dziadów, czyli w ogólności zmarłych przodków Uroczystość ta początkiem swoim zasięga czasów pogańskich i zwała się niegdyś ucztą kozła, na której przewodniczył Koźlarz, Huslar, Guślarz, razem kapłan i poeta (gęślarz). W teraźniejszych czasach, ponieważ światłe duchowieństwo i właściciele usiłowali wykorzenić zwyczaj połączony z zabobonnymi praktykami i zbytkiem częstokroć nagannym, pospólstwo więc święci D z i a d y tajemnie w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarza (s. 11). Mickiewicz wyjaśnia krótko na czym polegał obrzęd dziadów i przypomina, że zwyczaj częstowania zmarłych jadłem i napojami charakterystyczny jest dla różnych epok i kultur: w dawnej Grecji za czasów homerycznych, w Skandynawii, na Wschodzie i dotąd po wyspach Nowego Świata (s. 11). Klasyfikacja duchów – zagadnienie moralności ludowej Wywoływanie duchów i prowadzenie z nimi rozmowy odbywa się przy pomocy zaklęć, formułek magicznych zdolnych sprowadzić je i przepędzić. Przybywające na spotkanie z żywymi dusze błąkają się po ziemi lub są „zawieszone” między niebem a ziemią, ponieważ popełnione grzechy uniemożliwiają im wejście do nieba. Ich losy są uzależnione od tego, czy uzyskają pomoc żyjących. Pożywienie oferowane duchom jest znakiem przebaczenia ze strony reprezentantów tych, którym wyrządzona została krzywda. Ma ono zaspokoić głód szczęścia wiecznego. Nie zawsze – tak sądził lud – wystarczał jednorazowy powrót na ziemię. Wielcy grzesznicy musieli te próby ponawiać aż do zupełnego zrzucenia ciężaru win. Mickiewicz wiernie oddaje charakter obrzędu. Zwraca uwagę na hierarchizację duchów ze względu na ich postępowanie za życia. Tu dochodzi do głosu tzw. ludowa moralność. Ujawnia się ona przede wszystkim w tym prostym stwierdzeniu ciążącym nad tekstem II części, że winy domagają się kary i jest ona nieuchronna. Nie wybawia z niej nawet śmierć. Jest to być może także daleki pogłos pojęcia winy i zadośćuczynienia zapisany w mitach i tragediach greckich. W utworze polskiego romantyka na spotkanie z odbywającymi obrzęd wieśniakami przybywa duch złego pana, który wsławił się okrutnym postępowaniem ze sługami i poddanymi chłopami. Sprawiedliwość wymierzają mu inne duchy, ukazane pod postaciami drapieżnych ptaków. Wyrywają mu jadło i nie dopuszczają do tego, by mógł się pożywić. Są to owi udręczeni poddani, którzy ludowym prawem zemsty odbierają niemiłosiernemu możliwość skorzystania z ludzkiej pomocy. Jako najcięższy grzesznik okrutny dziedzic musi nadal cierpieć czyśćcowe męki – tak straszne, że marzy chociażby o piekle, byle tylko uniknąć dalszej tułaczki i ścigających go ptaków wyrzutów sumienia. Niesprawiedliwość społeczna, hierarchia prowadząca do nadużyć wynikających z zatracenia człowieczeństwa – to problemy nurtujące poniżany i wyzyskiwany lud. Charakterystyczne jest, że w II części Dziadów dziedzic został przedstawiony jako najcięższy grzesznik, dla którego – co gorsza – nie ma przebaczenia. Przedstawiony na końcu duch Dziewczyny, która nie umiała kochać i wzgardziła miłością, jaką ją obdarzono, również może być oceniany w kategoriach moralności ludowej. Otóż odrzucenie uczuć i chłód serca – to postawa nie do zaakceptowania, zwłaszcza, że wynikająca tu z poczucia wyższości wobec odtrąconych. Duchy lekkie – dzieci – w wyobrażeniach ludowych są aniołkami, które bez kłopotów i opóźnienia powinny trafić do nieba. Jednak, jak się okazuje, wstępem do krainy wiecznego szczęścia jest ziemskie doświadczenie cierpienia. Wierzono, jest to już zapewne wpływ chrześcijaństwa, że na wiekuisty spokój trzeba sobie zasłużyć. Cierpienie fizyczne albo duchowe pozwala osiągnąć pełnię człowieczeństwa, które jest podstawą przyszłej nagrody. Z wierzeń ludowych wywodzi się też przekonanie o możliwości kontaktu żywych z umarłymi, o wzajemnym przenikaniu się obu światów i wpływie jednego na losy drugiego. Nastrój grozy i niesamowitości Oprócz postaci duchów i samego obrzędu dziadów z ludowych opowieści wzięła źródło szczególna atmosfera utworu. Nastrój grozy, tajemniczości, niesamowitości towarzyszy całej II części. Spotkanie żywych ze zmarłymi odbywa się nocą. Chór już na początku każe spodziewać się rzeczy niezwykłych, a może nawet niebezpiecznych: Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie! (s. 1-2). Ten dwuwiersz wraca jak refren i jest jednym ze stałych elementów służących budowaniu napięcia i nastroju grozy. Takiemu efektowi służą też elementy obrzędu, to znaczy palenie kądzieli (pęk lnu, konopi), kotła z wódką i wianka. W ogóle ogień jest żywiołem groźnym, ale oczyszczającym a przy tym widowiskowym, co w sytuacji wywoływania duchów wzmacnia atmosferę lęku i tajemniczości. Guślarz rozkazuje: Już straszna północ przybywa, Zamykajcie drzwi na kłódki; Weźcie smolny pęk łuczywa, Stawcie w środku kocioł wódki. A gdy laską skinę z dala, Niechaj się wódka zapala (s. 132-138). Nocna pora, północ – „godzina duchów” – i sceneria, w jakiej odbywają się dziady (kaplica cmentarna), to również elementy charakterystyczne dla ludowych wyobrażeń o miejscu i czasie, które duchy wybierają sobie na spotkanie z żywymi. Przestrogi moralne Kontakt ze światem pozaziemskim służy tu przedstawieniu zasad, które normują życie ludu. Wypowiadane przez cierpiące dusze moralne przestrogi mają o wiele większą wartość, niż gdyby pochodziły od największych autorytetów spośród żyjących. Przybyli z innego świata znają tajemnice niedostępne żywym, wiedzą, co może spotkać człowieka po śmierci. Za otrzymane pożywienie i gest przebaczenia rewanżują się dobrymi radami, przestrzegają przed błędami, które uniemożliwiają wstęp do nieba (np. brak cierpienia, przeciwieństwo postawy miłosierdzia wobec bliźnich, brak umiejętności dostosowania się do sytuacji i odpowiedzi na uczucia). Widmo ze skrawioną piersią, które podąża za Dziewczyną nie bierze udziału w spotkaniu dwu światów, nie odpowiada na pytania, nie reaguje na zaklęcia Guślarza. Takie zachowanie wynika stąd, że tajemniczy młodzieniec nie jest duchem, a wśród zmarłych zabłąkał się, ponieważ odrzucenie jego uczuć odczuł jako cios śmiertelny jest umarły dla świata – jak mówi Gustaw – bohater IV części Dziadów. Folklor czy stylizacja ? Ludowość II części cyklu dramatycznego Mickiewicza to zagadnienie, które zdominowało większość refleksji badawczych związanych z tym fragmentem. Zastanawiano się, czy autor wiernie przedstawia obrzęd dziadów, czy też jest to stylizacja literacka oparta na opisach tego zwyczaju. Maria Wantowska rozstrzyga kwestię ludowości tej części jednoznacznie: [...] stosunkowo najmniej obciążona literacko jest część II Dziadów. Jej związki z literaturą są marginesowe i problematyczne. Odnoszą się one przede wszystkim do ostatniej wizji, o której wiemy, że została dodana w redakcji późniejszej. Część główna, obrzędowa, jest zasadniczo oryginalna. W l i t e r a t u r z e n a s z e j p o r a z p i e r w s z y o b r z ę d l u d o w y D z i a d ó w, s i ę g a j ą c y k o r z e n i a m i z a m i e r z c h ł y c h c z a s ó w p o g a ń s k i c h, w s z e d ł d o d z i e ł a l i t e r a c k i e g o. S t a ł s i ę j e g o t e m a t e m. Po Mickiewiczu zdobędzie on także swoje prawo w literaturze i swoją tradycję. Przed nim najstarszych tradycyjnych powiązań trzeba szukać w kulturze antycznej. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że w Dziadach, w tak dużym stopniu dziedziczących kulturę książkową dzieł i arcydzieł świata, a zwłaszcza w ich drugiej części, opartej na elemencie przeniesionego wprost z życia obrzędu, zwyciężyła tradycję literacką – tradycja ludowa. Ona stała się tu Zasadniczym tonem i nastrojem utworu.3

Ludowość w II cz. "Dziadów"

Materiały

Poezja metafizyczna w polskim baroku Sebastian Grabowiecki (ok. 1543 - 1607) wywodził się z tego nurtu poezji metafizycznej, co Sęp, przyćmiony został jednak w późniejszych wiekach jego sławą. Podobnie jak Sęp, Grabowiecki jest poetą intelektualnym, trudnym. Pozostało po nim trochę listów, jedna broszura antyreformacyjna, pełna erudycji, rzeczowa w tonie i jeden tom poetycki \"Setn...

Relacje międzyludzkie i zagadnienia moralne w "Innym Świecie" Relacje międzyludzkie i zagadnienia moralne Człowiek skazany na przymusową pracę, głód, ból i udręki psy¬chiczne był w obozie wystawiony na swoistą próbę. Tu codziennie we¬ryfikowało się jego człowieczeństwo. W relacji do innych osób ujaw¬niała się jego postawa wobec zasad moralnych, w których został wy¬chowany. Grudziń...

Człowiek zlagrowany w opowiadaniach Borowskiego TEMAT: Człowiek zlagrowany na kartach opowiadań T. Borowskiego. Borowski pisze z punktu widzenia kogoś, kto przeżył obóz i stara się pokazać, jaką cenę należało zapłacić chcąc przetrwać: „Musimy bawić się w Auschwitz jak umiemy1. Jak inaczej wytrzymać”. Chcąc przeżyć należało: • zadeklarować się na dobrym stanowisku, zadeko...

"Kartoteka" Różewicza jako nowa koncepcja dramatu „Kartoteka” Tadeusza Różewicza wyrazem nowej koncepcji dramatu. Tadeusz Różewicz jest reprezentantem pokolenia Kolumbów (obok Baczyńskiego, Borowskiego, Gajcego), którego młodość przypadła na wojnę i okupację. Ci młodzi mężczyźni (prawie chłopcy) walczyli w czasie wojny, zaś po niej - jeśli przeżyli - wnieśli do literatury swoje ...

Człowiek XX wieku 16. Człowiek xx wieku , postawa wobec życia , przemijania , stosunek człowieka do świata , do rzeczywistości Wiek XX przyniósł ogromny postęp literatury polskiej i obecnej. W tym stuleciu narodziły się nowe kierunki sztuki i nowe sposoby myślenia. Ale ta epoka przyniosła również ze sobą bagaż ciężkich doświadczeń po kataklizmach jakimi był...

Motyw tyrtejski w literaturze romantyzmu Nurt tyrtejski w literaturze romantycznej i jego kontynuacje. Za pierwszego twórcę poezji tyrtejskiej uważny jest Tyrteusz, spartanin; autor ten, za najważniejsze uznawał cnoty związane z wojskiem (charakter samej Sparty); w zachowanym fragmencie wiersza \"Rzecz to piękna...\" formułuje pewne założenia, dotyczące prawego żołnierza ...

Bohaterowie romantyczni i ich droga do niepodległości Różne drogi do niepodległości bohaterów romantycznych. Którzy z nich są ci szczególnie drodzy? Z romantyzmem związane jest przeświadczenie o konieczności walki z tyranią, ze zniewoleniem człowieka, z uprzedzeniami społecznymi i rasowymi. Powodem tego było wiele zrywów o charakterze rewolucyjnym i narodo-wowyzwoleńczym, jakie miejsce mia...

Choroby RP szlacheckiej oraz proces moralnego odradzania się narodu w literaturze XVII i XVIII wieku Choroby RP szlacheckiej oraz proces moralnego odradzania się narodu w literaturze XVII i XVIII w. Życie szlachcica na wsi jako temat poezji - to symptomy nowych czasów. Poezja średniowieczna i średniowieczne pismiennictwo gloryfikowały czyn świętego i czyn rycerza. Tak przedstawiał się też ówczesny system wartości i hierarchia ważności: służba...