Forma "Pamiętnika z powstania warszawskiego"



TEMAT: Osobliwa forma „Pamiętnika z powstania warszawskiego”. Pamiętnik ten ma niezwykłą formę, ponieważ nakładają się na siebie reportaż i pamiętnik, a autor zapisał język mówiony. Występują 3 płaszczyzny czasowe: 1. Czas wojny. W 1943 wspomina autor wieczorek patriotyczno - literacki, na którym wystawiono fragment „Wesela”. Miron wspomina też, jak ojciec przyniósł sosnę na choinkę, zmarzniętych kartofli na placki i małych rybek na kotlety. Żywność była na kartki, więc dopóki się dało wykorzystywano przydziały dla zmarłych. Żeby się odziać matka przerabiała kiecki i fatałachy. O wrześniu 1939 pisze Białoszewski, że bombardowanie trwało 12 godzin, spadło 18 tyś. pocisków. Potem straszyły wywózki, obozy, getto i Wielkanoc 43. Aryjczycy świętowali w kościołach, a w getcie piekło. Na placu Krasińskich lunapark, karuzela, huśtawki, trochę publiczności kręciło się w tym dymie, „Bo szedł. I szedł. Z Bonifraterskiej. Z Nowolipek. Z Zielonej. Świętokrzyskiej. Przejazdu. Potem my byliśmy tak samo odcięci, ale przynajmniej z nadzieją frontu”. 2. Czas powstania. Wydarzenia zostały pokazane chronologicznie od 1 do ostatniego dnia walki. Wydarzenia widziane są oczyma dorastającego i dojrzewającego chłopaka. Mają formę wspomnień, a więc są trudności z ustaleniem liczb, kolejności zdarzeń i dat. Autor pisze: „Zdaje się, że szedłem Ogrodową. Było iluś harcerzyków. Chyba w zielonych mundurach. Było kobiet ileśset i chyba tylu mężczyzn, a może to już dodaję ze zdawania mi się może”. 3. Czas powojenny. W 1946 w W-wie od ogrodu Saskiego do Żoliborza była pustynia. Miron był dziennikarzem, pisał wtedy o ekshumacjach: „Kopało kilku robotników. Było wiadro. Taka wielka blaszanka na głowy, ręce, nogi. Ale nie bardzo dało się rozpoznać które, czyje”. Wspomina też tych, którzy przeżyli powstanie, mówi, jak przyszła do niego Basia Ad, przedstawiła się, że znałem ją jako dziecko w schronie i interesuje się moimi wierszami. Wyszła za Włocha, siedzi we Florencji. Bohater. Mamy do czynienia z deheroizacją bohatera. Mówi o sobie „Teraz mam 45 lat, jest październik, noc, 67 rok. Miałem 16 lat, kiedy usłyszałem artylerię, to był front. 5 lat potem Niemcy chodzili w mundurach po ulicach. W 1944 chyba we wtorek pamiętam, że było dużo tramwajów, samochodów i ludzi. Skojarzyłem to ze świętem słoneczników, bo wtedy kwitną (...) Kiedy powstańcy mieli składać broń miałem 22 lata”. Celowo podkreśla zwyczajność, ale też sposób relacji jest świadectwem wpływu wojny na jego psychikę. Wprawdzie dorosły człowiek mówi ze zgrozą o tym, co czuł chłopak, ale i u dorosłego są ślady zobojętnienia. Coraz głębiej sięga oswojenie się ze śmiercią. Mówi np., że po „Goliacie” było najwięcej kawałków nóg, rąk, ubrań, wnętrzności. Spokojnie relacjonuje jak w piwnicach ranni leżeli na gazetach i w brudzie. Oswoił się z niebezpieczeństwem, narażał życie, czasem bez potrzeby. Wyprawiał się na piętra po żywność, zbierał suchary pod kurtami, jadł, spał mimo spadających bomb. Dreszcz ryzyka stawał się nawet potrzebą. O dziwo zachował wrażliwość na piękno. Bolał nad zniszczoną katedrą i ogrodem kwiatowym. Kiedy padł odłamek na miejsce, gdzie przed chwilą siedział, spokojnie chłodno stwierdził, że miał szczęście. Obejrzał sobie ten odłamek. „Ano ciepły. Taka klucha. Tyle, że z żelaza”. Zaskakujący jest taki chłód i dystans u młodego człowieka. Żądzą prymitywne reakcje. Jeśli dokucza głód, trzeba coś znaleźć lub ukraść. Kiedy przechodzi obok rozkurczonego trupa ciotki myśli o jej obrączce. Kiedy kanałami niesie rannego, nie obchodzi go, kto to jest i czy przeżyje. Nie ma miejsca na uczucia, na wrażliwość i delikatność. Każdy miał dosyć „i powtania, i wojny w ogóle, i nienawiści, i zabijania, i ginięcia”. To zobojętnienie na śmierć pozostało w nim, bo ekshumowani ludzie kojarzą mu się z „kotletami w bułce i utytułowanymi w czymś”. Styl i język. W partiach reportażowych wrażenie natłoku, ścisku, pośpiechu. Opis schronu to mnóstwo korytarzy, sad, wyjść, schodków. Zespół to ileś prycz, między tym graty, betonowe filary. Tunel pod działkami, na których dynie, pomidory, kartofle. W jednej sali ołtarz, koło drzwi beka z wodą, na lewo wychodki, naprzeciw dalsze piwnice. Uwzględnia szczegóły topograficzne. Można dokładnie chodzić ulicami, przejściami zgodnie z relacją autora. Ciągły niepokój, pośpiech podkreślają wyliczenia: „słońce, upał, dym, pożary, huki”; „atak szedł z piechoty, czołgów, astylerii, granatów, karabinów, miotaczy ognia”. Nieustanna zmiana miejsca oddana przez nietypową relację: „Powrót. Biegiem. Długa. Plac. Długa. W dół. Przejścia. Dół. Rybaki. Kocie łby. My”. Niedopowiedzenia oddają niejasność sytuacji i niepewność jutra „Że to ... Że zaraz tu ... I w ogóle. Już nie było tego. Już tego”. W języku świadoma, zamierzona spontaniczność, celowa artyliterackość, występują elementy czarnego humoru, np. „Cicho. Czołg za ścianą”. Charakterystyczna jest litania wymuszona przez autora, nagminne, potoczne słownictwo, np. meta, flota, zaskok, rozwalanie ludzi, ciepełko. Powszechnie znane określenia dotyczące walk to: „Szafę nakręcają. Krowa ryczy”. Szczególnie niezwykłe są przykłady onomatopei, np. ćśśśśś, uu-uu-uu-ujmuuuu-uu-u, muujuummu-mmu. Przeważają zdania niedokończone, równoważniki, wiele zdań zbudowanych jest niepoprawnie, wszystko podporządkowane językowi mówionemu.

Forma "Pamiętnika z powstania warszawskiego"

Materiały

Filozofia romantyzmu: irracjonalizm, mistycyzm FILOZOFIA EPOKI Za twórców tej filozofii uważanie byli niemieccy filozofowie: Hegel, Schlegel, Scheling. W procesie poznawania świata należy kierować się intuicją, przeczuciami i wyobraźnią. Rozum może być zawodny. Świat składa się z materii i ducha. Ważniejszy jest duch. Spirytualizm mówił o duchowej postawie świata. Poezja i umiejętność jej...

III pieśń chóru z "Odprawy posłów greckich" Naśladownictwo poezji greckiej w III pieśni chóru z “Odprawy…\" Kochanowski stosując stylizację w obrębie formy wewnętrznej budując “Odprawę…\" w postaci tragedii greckiej, dokonał osobliwego eksperymentu nad jej formą zewnętrzną językowo - wierszową. W epizodach mianowicie i w pieśni , chóru “0 białoskrzydła mo...

Kierunki polityki cen Głównym problemem, który winien być rozwiązywany w związku z aspektem planowania polityki cen jest skoordynowanie z decyzjami dotyczącymi rynku docelowego oraz pozostałych elementów marketingu-mix. Niemniej istotne jest także zachowanie spójności pomiędzy krótko i długookresowymi celami kształtowania cen. Jeśli bowiem przedsiębiorstwo upatruje s...

Różne prądy artystyczne baroku Prądy Artystyczne: W okresie baroku wielkim centrum artystycznym stał się Rzym, do którego zjeżdżali artyści z całej Europy. Kościół katolicki przetrwał reformację protestancką i okrzepł ponownie w wyniku kontrreformacji. Twórcy we Włoszech, będąc katolikami, z przekonaniem starali się utwierdzać autorytet Kościoła poprzez zobrazowanie dla w...

Motyw apokalipsy w literaturze Apokalipsa (z greckiego - apokalypsis - objawienie, odsłonięcie) - To szcze¬gólny rodzaj wypowiedzi, przedstawia-jącej tajemnice czasów ostatecznych, wyjaśniającej sens dziejów, zawiera proroczą wizję wydarzeń towarzyszą¬cych końcowi świata. W Biblii zwłasz¬cza Objawienie św. Jana. Celem jej jest przedstawienie dla pokrzepienia se...

Geografia jako nauka 1. Metodologia geografii ekonomicznej a) geografia ekonomiczna jako nauka b) system informacji geograficznej c) system informacji statystycznej d) kartografia 2. System, środowisko a społeczeństwo a) środowisko przyrodnicze i jego elementy b) system interakcji (zależności) środowisko a człowiek c) metody oceny zasobów i walorów środowi...

Zjawisko sarmatyzmu Ruch społeczno-obyczajowy, wywodzi szlachtę polską od rycerskiego, koczowniczego ludu zamieszkującego ziemie Polskie; początkowo nacechowane jest dodatnio: zespół dodatnich cech odziedziczonych po przodkach: rycerskość, odwaga, szlachetność, które są przeciwieństwem dla zniewieściałego magnactwa; Sarmata stał na straży i w obronie wiary w Europi...

Motyw odpowiedzialności w "Ludziach bezdomnych" i "Lordzie Jimie" MOTYW ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA INNYCH I WIERNOŚCI SAMEMU SOBIE W POWIEŚCIACH \"Ludzie Bezdomni\" I \"Lord Jim\" \"Ludzie bezdomni\" - w utworze tym dr. Judym jako lekarz, który pochodzi z nizin społecznych, stara się wykorzystać swoje wykształcenie i pozycję, by poprawić warunki życiowe ludziom podobnym do tych jakich znał w młodości. Mimo iż wy...