Analiza "Do Apollina" Zbigniewa Herberta



Do Apollina Wiersz Do Apollina, opublikowany w debiutanckim tomie Struna światła (1956), przywołuje znaną z mitologii postać boga o wspaniałej urodzie, pana słońca, patrona wieszczów, śpiewaków i poetów, udzielającego daru jasnowidzenia, bezwzględnego w utrwalaniu opinii o własnej doskonałości (muzyczny pojedynek z Marsjaszem). Podmiot liryczny daleki jest jednak od uznania wielkości Apollina. Nie składa hołdów, nie ulega wdziękom ani talentom bożka. Podejmuje krytyczną refleksję nad tym, co pozostało po dawnej wizji Apollina, utrwalonej w szkolnych stereotypowych opiniach. Kultura współczesna daleka jest od doskonałości, nie ma w niej spójności, harmonii, zasady porządkującej, która wynikałaby z poczucia ładu świata. Rzeczywistość przeczy ideałom. Literatura nie potrafi odzwierciedlić znaków swojego czasu, nie formułuje wskazówek na przyszłość. Wiersz ma nieregularną budowę (zróżnicowana wielkość poszczególnych cząstek, wiersz wolny, biały – czyli bezrymowy). Składa się z dwu części, w których można wyróżnić fragmenty o różnej liczbie wersów (od 2 do 5). W pierwszej zawarty jest opis ka¬miennego posągu boga. Ożywiony Apollo ukazany jest z wyraźnej perspektywy czasowej – świadczą o tym formy czasu przeszłego: szedł, oddychał, lirę podnosił. Szum jego szat, laurowy cień, zasłuchanie we własną pieśń, zapatrzenie w siebie a przy tym jego „kamienność” – konstruują postać wyniosłą, dumną, wyjątkową a zarazem egoistycznie zamkniętą, niedostępną. Podmiot ujawnia swój odbiór Apollina: zmyślałem twoje palce / wierzyłem twoim oczom. Relacja utrzymana jest w czasie przeszłym – a więc teraz już nie wierzy. Zmienił swój pogląd. Kategoryczny ton żądania: oddaj mi / młody krzyk / wyciągnięte ręce / i głowę moją / w ogromnym pióro¬puszu zachwytu / oddaj moją nadzieję, nie wywołuje oczekiwanej reakcji – zastygły w kamiennej pozie bóg milczy. Drugą część wiersza rozpoczynają uwagi w czasie przyszłym i te¬raźniejszym – o wyławianiu z pamięci faktów przeczących doskonałości. Apollo przyjmuje we śnie twarz poległego Persa. Poezja rozminęła się z rzeczywistością. Pomyślne wróżby nie spełniły się (Apollo – bóg wyroczni i wróżb). Podmiot wraca do przeszłości: przy¬wołuje obraz pożaru miasta, poległych bohaterów, ocalenie niegod¬nych. Nie ma miejsca na nadzieję, optymizm, doskonałość. Posąg Apollina – bez dłoni, kaleki – teraz zupełnie się gdzieś rozpłynął: pozostał tylko pusty cokół – / ślad dłoni szukającej kształtu. Biel źrenic Apollina sugeruje ich kamienną matowość, brak życia i światła, które rozjaśniałoby mroki ludzkiej egzystencji doskonałością sztuki, pięknem. Bóg słońca stał się zimnym, poobijanym posągiem i niczym więcej. Kojarzona z nim idea doskonałości i harmonii jest dla podmiotu już tylko znakiem młodości – pełnej nadziei i marzeń, ale bezpowrotnie utraconej. Obraz wojennej pożogi i pamięć poległych (doświadczenia będące udziałem poety) bezwzględnie weryfikują dawne szkolne prawdy. Ich znakiem w wierszu jest martwota posągu (ożywionego niegdyś, w odległej przeszłości). Postawa Apollina nie imponuje, nie zachwyca, nie budzi respektu ani nadziei. Jest zupełnie sprzeczna z życiowym doświadczeniem człowieka, który widział pot¬worne efekty wojny. Jakże odnaleźć tu piękno, harmonię czy choćby równowagę między złem a dobrem? Niepokojący ton utworu wspiera nieregularna struktura i zachwia¬nie rytmu wprowadzone przez wiersz wolny. Na poziomie graficznego i językowego ukształtowania tekstu również nie ma gładkości, melodyjności i spokoju. Próba łączenia czasów, jaką podjął podmiot, nie powiodła się – współczesnego świata nie można przymierzać do symboliki antycznej, kojarzonej z postacią boga słońca. Czy w tej sytuacji antyk może nadal uchodzić za źródło uniwersalnych prawd i postaw? Czy stanowi jakikolwiek punkt odniesienia dla tych, którzy rozniecili i oglądali pożary miast?

Analiza "Do Apollina" Zbigniewa Herberta

Materiały

"Moralność pani Dulskiej" lektura która budzi emocję Czy Dulska jest wśród nas? Tragifarsa Zapolskiej pt. \"Moralność pani Dulskiej\" budziła i w dalszym ciągu budzi emocje u czytelników. Zastanawiam się, co jest tego przyczyną. Cóż jest w tymże utworze takiego, że kończąc lekturę rozglądamy się wokół siebie? Myślę, że jest tak dlatego, ponieważ Zapolska zawarła w swej farsie problem kołt...

Zarządzanie naukowe wg Fredericka Taylora Zarządzanie naukowe (1900-1920) Koncepcję zarządzania naukowego opracował Frederick Taylor, który ustalił cztery zasady: 1. Wyodrębnić podstawowe elementy każdej pracy – podzielić ją na proste jednostki. Określić potrzebne ruchy przy posługiwaniu się narzędziami, czas, narzędzia i standardy pracy. Stworzyć optymalne warunki do jej wykon...

Jak napisać interpretację wierszy? Jak napisać interpretację wierszy? 1. Przeczytać uważnie wiersz, najlepiej kilka razy. 2. Nie wpadaj w panikę, nawet jeśli nic nie “zrozumiałeś”. To tylko pustki w głowie. Spokój i systematyczne podejście do “współpracy” z tekstem może Cię uratować. 3. Zacznij od tytułu. Zwróć uwagę czy poeta w ogóle zadał sobie tr...

Walory artystyczne "Wesela" \"Wesele\" Stanisława Wyspiańskiego jest dramatem symbolicznym, czyli takim, w którym oprócz realiów i zwykłych wydarzeń, ogromną rolę odgrywa warstwa symboliczna. Koncepcja dramatu to dwie warstwy: realistyczna i wizyjno-symboliczna, które przeplatają się wzajemnie. W swym dramacie autor chce być sprawozdawcą, możemy odnaleźć elementy publicyst...

Sąd o narodzie w utworach Mickiewicza, Słowackiego, Wyspiańskiego Sąd o narodzie w utworach Mickiewicza, Słowackiego, Wyspiańskiego. „Dziady” cz. III – A. Mickiewicz Adam Mickiewicz w „Dziadach części III” pokazuje różne postawy Polaków wobec siebie i wobec zaborcy. W scenie pt. „Salon Warszawski” – widzimy inteligencję polską, która żałuje, że po wyjeździe...

Obraz szkoły w "Ferdydurke" Obraz szkoły. 1. Dyrektor i nauczyciele. Dyrektor nosi mówiące nazwisko Piórkowski, można je wywodzić od pióra, pisania, biurokracji, ale też od zwrotu „obrastać w piórka”. Jest pewny swoich racji, siedzi „absolutnie i potężnie”. Józia uszczypnął w policzek, wziął pod brodę, a Józio zamiast zaprotestować ukłonił się. W ...

Co to jest epizod? Epizod - samodzielne zdarzenie lub sytuacja nie odgrywająca większej roli w całościowym przebiegu zdarzeń, luźno z nim zespolone i nie włączone w układ przyczynowo-skutkowy czy celowościowy (fabułę). W obrębie fabuły epickiej najmniejsza cząstką, dalej nierozkładalną, a wiec motywem jest zdarzenie. Zdarzenia układają się w ciągi, którym jednol...

Mitologiczne związki frazeologiczne węzeł gordyjski - trudny problem puszka Pandory - źródło nieszczęść nić Adrianny - nieoczekiwana pomoc syzyfowa praca - bezsensowny, daremny trud stajnia Augiasza- nieład, bałagan pięta Achillesa - słaby punkt róg Amaltei - dobrobyt, obfitość beczka Donoid - niekońcy się bezsensowny trud prace Herkulesa - ogrom pracy olimpijski spokój- ...